Czkawka krążył w chmurach nad brzegiem wyspy, nerwowo obgryzając paznokcie. Już dawno wysłał Straszliwca do Astrid, by zjawiła razem z pozostałymi w pełnym rynsztunku bojowym na południowym krańcu Berk i szukała go w okolicy Pieczary na Plaży, jednak pomoc nie przybywała, a on zupełnie nie miał pojęcia, co Skipper robi i powoli ogarniało go nieprzyjemne wrażenie, że dziewczyna nie ma żadnego planu i po prostu improwizuju. Albo inaczej, miała plan, ale tylko do momentu, gdy skacze ona ze smoka w jego hełmie i kuśtyka prosto w brudne łapy Dagura.
Z niepokojem oglądał, gdy dziewczyna podając się za niego rozmawia z wodzem Beskerków, podając się za niego i o mało co nie spadł ze smoka, gdy Skipper, o zgrozo, plunęła mu prosto w twarz. Kiedy dziewczyna została związana, a Dagur patrzył na nią w taki sposób, jakby miał ją zabić albo jeszcze gorzej, Czkawka już miał ochotę strzelić w niego plazmą, a w momencie, gdy dziewczynie spadł chełm a na ramiona spłynęła kaskada kasztanowych włosow, chłopak podjął decyzję - jeśli wsparcie nie zjawi się w przeciągu kilku minut, sam atakuje Dagura i jego armię. Nie chciał, żeby dziewczyna uznała go za tchórza ani tymbardziej nie miał zamiaru narażać jej zdrowia zbyt długim oczekiwaniem.
- Hej, jestem, coś się stało? - Astrid, która przed sekundą podleciała do niego na swojej smoczycy, Wichurze, delikatnie położyła mu rękę na ramieniu. - Dostałam Straszliwca z wiadomością, że coś się stało, więc jak najszybciej przyleciałam. Śledzik, Sączysmark i bliźniaki powinni zaraz dotrzeć.
- Super, dzięki - Czkawka odetchnął z ulgą, niepewnie kładąc rękę na obejmującej go dłoni dziewczyny. - Potrzebuję waszej pomocy.
- Zawsze będziemy przy tobie, jesteśmy twoimi przyjaciółmi - szepnęła mu do ucha, delikatnie przejeżdżając ręką po ramieniu Czkawki. Choć z pewnością nie było to zamierzone, wywołała u niego tym gestem gęsią skórkę. - Ej, czy to Dagur? On na dziewczynę?
- Co? - chłopak gwałtownie się od niej odsunął, patrząc z przestrachem na okręt nieprzyjaciela, na którym leżała już związana Błyskawica, popiskując cicho, w próbie przywołania swojej pani. Ta niestety nie mogła jej odpowiedzieć, była zbyt zajęta wrzeszczeniem na Dagura, za "próbę przekazania jej własnych bakterii znajdujących się w jamie ustnej". - Nie, właśnie o to chodzi! On nie ma dziewczyny, a ta, którą chciał pocałować to moja przyjaciółka! Weszła prosto w pułapkę, żeby ratować swojego smoka!
- Jakiego znowu smoka? Czkawka, co się z tobą dzieje? Chcesz ryzykować życie nas wszystkich i naszych smoków, tylko dlatego, że Dagur pocałował jakąś dziewczynę? - Astrid spojrzała na niego z wyraźnym chłodem. - Obudź się, przecież nawet jej nie znasz!
- Może i poznałem ją dopiero dzisiaj, ale co z tego? Wydawało mi się, że ciebie znam, ale najwyraźniej się myliłem! Ona przynajmniej jest szczera i nie udaje kogoś, kim nie jest, jak co poniektórzy tutaj! - chłopak spojrzał na nią ze złością, a Szczerbatek zaczął nerwowo powarkiwać. - Rób co chcesz, ja nie zostawię człowieka w potrzebie.
- Lecisz do niej? Sam jeden? Myślisz, że masz jakiekolwiek szanse z Dagurem w pojedynkę? - Astrid szerzej otworzyła oczy. - Oszalałeś do reszty?
- Nie jestem sam, mam Szczerbatka. I tak, lecę do niej. Nie zabronisz mi - Czkawka rzucił jej wyzywające spojrzenie i ruszył w dół, prosto na wroga.
- Zaczekaj! Czkawka! Czekaj! - krzyknęła za nim Astrid, jednak ją zignorował. To radosne podniecenie i dziwne uczucie w brzuchu, kiedy była w jego pobliżu, znikło. Teraz czuł tylko smutek. Smutek i nieprzyjemne wrażenie, jakby ktoś pazurami rozorał mu klatkę piersiową i wyrwał serce.
super *.* hahaha XD Skipper rządzi XD
OdpowiedzUsuńAstrid, heloł, pomóż Czkawce! Czkawka jest taki cudowny <3
"Czkawka krążył w chmurach nad brzegiem wyspy, nerwowo obgryzając paznokcie. Już dawno wysłał Straszliwca do Astrid, by zjawiła razem z pozostałymi w pełnym rynsztunku bojowym na południowym krańcu Berk i szukała go w okolicy Pieczary na Plaży, jednak pomoc nie przybywała, a on zupełnie nie miał pojęcia, co Skipper robi i powoli ogarniało go nieprzyjemne wrażenie, że dziewczyna nie ma żadnego planu i po prostu improwizuju." -> jak dla mnie trochę długie zdanie XD
no i raz ci się zdarzyło napisać "hełm" przez ch ;)
czekam na nexta i nie mogę uwierzyć, że jestem pierwsza XD tyle wygrać XD
Czkawka jest najcudowniejszy na świecie *.* A Astrid jest głupia, więc rozwalę ich związek ;P No dobra, z tym rozwaleniem związku żartuję XD Ale i tak jej nie lubię ;)
UsuńA zdanie wyszło takie troszkę długie, ale to specjalne ;) No dobra, nie specjalnie ale ciiiiii! Według oficjalnej wersji ma tak być ;P
A chełm napisałam przez CH jeden raz tylko dlatego, bo chyba tylko jeden raz użyłam tam tego słowa XD
I już ci tłumaczyłam, że taki wikingowski chełm jest przez CH XD Więc cicho, tak ma być ;*
Astrid nie jest taka zła ;)
UsuńHełm napisałaś jeszcze wcześniej XD przez samo H XD Hahaha XD to wtedy chodziło o niewikingowski? :P
To właśnie wtedy był błąd ortograficzny ;P
UsuńSuper rozdział!
OdpowiedzUsuńNie lubię Astrid, więc możesz sobie rozwalać ich związek ;P
Tylko żal mi Czkawki... :'( To jak z Leo i Calypso... Nie lubię Calypso, ale smutam, bo on ją lubi, a musi ją opuścić :'( Takie to pogmatwane... ;P
Skipper rządzi :D Ale nic, a nic nie zmieni tego, że jak tylko słyszę to imię, to widzę w głowie "Szefa" Z Pingwinów z Madagaskaru :)
Pozdrawiam i życzę Ci weny i duuuuuuuuużo żelków,
Spite
Mam dokładnie tak samo ;) Chociaż chyba jednak będą razem, bo mam co do niej takie super tajne plany :P
UsuńDzięki za wenę i żelki, bardzo się przydadza ;*
Skipper jest super! ^^.pysia
OdpowiedzUsuńMuchas Gracias <3
Usuń